Długo zapowiadana i równie często wyśmiewana wizja humanoidalnych robotów odbijających kartę na fabrycznej portierni właśnie przestała być mglistą obietnicą z cyklu „już wkrótce”. Chiński startup AGIBOT oraz gigant produkcji elektroniki Longcheer Technology oficjalnie wysłali model AGIBOT G2 na prawdziwą linię produkcyjną elektroniki użytkowej. To nie jest kolejny efektowny render ani wyreżyserowane demo – to wdrożenie na pełną skalę koncepcji, którą firmy promują jako „Physical AI”.
Kołowe humanoidy G2 uwijają się obecnie przy produkcji tabletów Longcheer, odpowiadając za precyzyjny załadunek i rozładunek urządzeń na stacjach testowych. Według raportów, proces integracji maszyn z linią zajął zaledwie cztery miesiące, a roboty już teraz pracują w trybie ciągłym, dowożąc wszystkie założone cele wydajnościowe. Aby uciąć wszelkie spekulacje, zorganizowano transmisję na żywo, podczas której G2 przetrwał pełną, 8-godzinną zmianę, procesując 310 jednostek na godzinę przy skuteczności operacyjnej na poziomie 99,5%.
Dla tych, którzy nie śledzą azjatyckiego rynku: Longcheer Technology to potężny, choć działający nieco w cieniu gracz typu ODM (Original Design Manufacturer). To oni projektują i budują sprzęt dla globalnych marek, takich jak Samsung, Xiaomi czy Lenovo. Partnerstwo z firmą tej skali daje AGIBOT-owi to, o czym większość robotycznych startupów może tylko marzyć: natychmiastową walidację technologii w ekstremalnie wymagającym środowisku. Plan rozwoju jest ambitny – do trzeciego kwartału 2026 roku na halach ma pracować już setka takich maszyn.
AGIBOT G2 to humanoid klasy przemysłowej, wyposażony w dwa ramiona o 7 stopniach swobody (DoF) z zaawansowaną kontrolą siły nacisku, co pozwala mu na operowanie delikatnymi komponentami. Łącznie maszyna posiada 26 stopni swobody i kołową podstawę, która idealnie sprawdza się w nawigowaniu po gładkich posadzkach fabryk. Robot został zaprojektowany do pracy 24/7 dzięki systemowi wymiany akumulatorów „na gorąco” (hot-swappable) – to funkcja absolutnie kluczowa dla minimalizacji przestojów w masowej produkcji.
Dlaczego to przełom?
To wdrożenie stanowi krytyczny punkt zwrotny: przejście od wyreżyserowanych pokazów w sterylnych laboratoriach do „brudnej”, wysokostawkowej rzeczywistości hal produkcyjnych. Podczas gdy zachodni gracze wciąż dopieszczają prototypy, AGIBOT i Longcheer generują już twarde dane produkcyjne i – co najważniejsze – realną wartość ekonomiczną. Ten ruch nakłada ogromną presję na pozostałych zawodników w wyścigu humanoidów. To dowód na to, że technologia, przynajmniej w specyficznych zadaniach produkcyjnych, dojrzała do komercyjnego „prime time’u”. Era robotyki humanoidalnej właśnie stała się o wiele mniej teoretyczna.

